Mała Mi

 

Rzadko udaje mi się łączyć moje pasje. Kolejny raz, po dość szeroko komentowanej sesji bliźniaków, miałem okazję i zaszczyt sfotografować przyjście na świat Małego Człowieka.

Chwila ta, mimo tego, że znam ją bardzo dobrze, zawsze, ZAWSZE będzie dla mnie czymś całkowicie niepowtarzalnym. Taki teatr – szykowanie się, przygotowania pacjentki, cisza… “gaśnie światło”, nerwowe bip’anie respiratora, cięcie skalpela i … zaczyna się!

Chwila, moment… kiedy rodzi się Człowiek!

Wzrok Mamy przed i po…!

Niepowtarzalne!