Wakacje, znów będą wakacje…

Czas leci takim pędzikiem, że się właśnie okazało, że w maju 2018 mam chwilę, żeby wrzucić zdjęcia z wakacji 2017.

Niech i tak będzie…

Limanowa zaskoczyła. Bardzo na plus. Rzut dwoma beretami bądź kuflem od Zakopanego i Rabki. Trasy przygotowane, oznaczone. Rzuciliśmy się na naprawdę głęboką wodę – przyczepka z dwoma turystami, ekwipunkiem i osprzętem to prawie 50kg. Z trasy “łatwej (nawet dzieci przejadą) szybko okazało się, że to trasa, na której będziemy walczyć o życie. Dość powiedzieć, że próba zastąpienia mojej skromnej osoby jako woła pociągowego przez szanowną małżonkę i podpięcie przyczepki do jej roweru skończyło się u niej z trudnościami z ruszeniem z miejsca. Niesamowite przeżycia, puste szlaki, widoki ehh! Cudnie!

Plus tego wszystkiego taki, że przeżywać poprzednie wakacje chwilkę przed następnymi to niezła rzecz :)

Ruszamy!